Hotel prawie tak nie wygląda w strefie wejściowej. Tylko wąska klatka schodowa z wąskimi drzwiami, potem jesteś tuż przy windzie i dopiero w kolejnym pomieszczeniu jest mała rejestracja. W przypadku rodzinnego kurortu tej wielkości spodziewałbym się, że strefa wejściowa będzie bardziej przestronna. Na pozytywną uwagę zasługują bezpłatne i liczne miejsca parkingowe bezpośrednio przy hotelu. W przypadku wind w hotelu może to być w każdym przypadku jeszcze jeden.
Nasze mieszkanie było przestronne pod względem przestrzeni i układu. Niestety, wyglądał na nieco goły, prawie sterylny z gołymi białymi ścianami. Trochę więcej dekoracji/murali czy kolorystyki nie byłoby tu złe. Poza tym było bardzo czysto, a kuchnia dobrze wyposażona. Łóżka wygodne. W pokoju było nas czterech, ale były tylko 3 fotele/krzesła, ale nie było problemu, żeby zdobyć 4.
Salon mógłby mieć przytulniejszy projekt oświetlenia, na przykład małą lampę lub lampę podłogową, zamiast bardzo jasnej 4-palnikowej lampy sufitowej.
Ale to, co jest dużym czynnikiem zakłócającym, to ogrzewanie/wentylacja. Niestety, nie można tego uregulować. W łazience zawsze było bardzo ciepło i nie było dodatkowego otworu wentylacyjnego. Sypialnie były o wiele za ciepłe do spania, mierzono 24 stopnie. Ale stwierdziliśmy, że ciągły hałas wentylacyjny w sypialni jest jeszcze gorszy, ciągły hałas, tak że z Oropax masz tylko spokojną noc.
Za to, że hotel można zarezerwować na niemieckojęzycznych platformach i że (przetłumaczone?) Niemiecki Byliśmy bardzo zaskoczeni, że hotel jest dość mocno w rękach polskich i komunikuje się co najwyżej w języku angielskim, a ogłoszenia/program były dostępne tylko w języku polskim i angielskim. Ale angielski też nie zawsze był łatwy. Kanał telewizyjny i program kinowy tylko w języku polskim... tutaj film w języku angielskim byłby dobrą alternatywą.
Sala śniadaniowa była dobrze uczęszczana, prawie zawsze wszystkie stoliki zajęte. Ale niestety stoły były też niekorzystnie ciasne, tak że z trudem można było przebić się przez rzędy krzeseł z wypełnionymi talerzami. Następnie (!) Ekspres do kawy, w którym wypełnione były również duże kubki termiczne... Potrzebujesz więc dużo cierpliwości do kawy śniadaniowej. Bufet był bardzo urozmaicony i urozmaicony, wiele dań gorących, takich jak różne jajka i kiełbaski, warzywa z piekarnika, naleśniki, a także jedzenie przyjazne dzieciom. Śniadanie możliwe do godziny 10:30, z widokiem na góry z tarasu.
Wolałem korzystać z basenu przed śniadaniem, kiedy mieliśmy go prawie tylko dla siebie i wtedy byliśmy w stanie przepłynąć kilka okrążeń. Po śniadaniu, a także po południu/wieczorem basen był zawsze dość pełny. Dodatkowo świetnie przydałaby się również strefa saun, ale niestety nie jest ona dostępna.
Sala zabaw też zawsze wyglądała na dobrze wypełnioną, gdy patrzyło się przez drzwi (nasze dzieci były już na to za duże).
Pierwszego wieczoru skorzystaliśmy z bistro, w którym przez jakiś czas byliśmy jedynymi gośćmi. Kelner bardzo się starał, nawet jeśli komunikacja nie była łatwa. Pokój gościnny nie był szczególnie ciepły (w przeciwieństwie do pokoi) i niestety była tylko pizza.
Następnego wieczoru (piątek) kilka dodatkowych stolików było zajętych (ale daleko od pełnego) i chcieliśmy tylko zamówić jedną (1) prostą pizzę na wynos i zjeść w pokoju około 20:30. Musieliśmy na to czekać 30 minut...
Poza tym nie skorzystaliśmy z żadnej innej oferty żywieniowej, takiej jak obiadokolacja w ramach obiadokolacji.
Lokalizacja hotelu, wraz z hotelem 5* obok, jest raczej ustronna, z widokiem na góry. Ale żeby gdzieś dotrzeć, trzeba wsiąść do samochodu.
W skrócie: nie skorzystaliś my ze wszystkich ofert hotelu, czę ś cie ze względu na brak bariery językowej (kino, animacje). Na szczęście mieliśmy ze sobą Oropax i mniej/lżejsze ubrania na noc.
Jako rodzina spędziliśmy cztery piękne dni, ale nie zarezerwowalibyśmy ponownie hotelu.
Das Hotel wirkt im Eingangsbereich kaum als solches. Nur eine schmale Treppe mit einer schmalen Tür, dann steht man auch gleich am Fahrstuhl und nur im Nebenraum befindet sich eine kleine Anmeldung. Für ein Familienresort in der Größe hätte ich auch den Eingangsbereich großzügiger erwartet. Positiv zu nennen sind die kostenlosen und zahlreichen Parkplätze direkt am Hotel. Bei den Aufzügen im Hotel könnte es dann wieder jeweils einer mehr sein.
Unser Appartement war vom Platz und der räumlichen Aufteilung großzügig. Es wirkte leider etwas kahl, fast schon steril mit den nackten weißen Wänden. Hier wäre etwas mehr Dekoration/Wandbilder oder Farbgestaltung nicht schlecht. Sonst war es sehr sauber und die Küche gut ausgetattet. Die Betten bequem. Wir waren zu viert im Zimmer, es gab aber nur 3 Sessel/Stühle, aber es war kein Problem, einen 4. zu bekommen.
Das Wohnzimmer könnte noch eine gemütlichere Lichtgestaltung haben, zum Beispiel eine kleine Lampe oder Stehlampe, statt der sehr hellen 4-flammigen Deckenlampe.
Was aber ein großer Störfaktor ist: die Heizung/Lüftung. Lässt sich leider nicht regulieren. Das Bad war immer sehr warm und es gab keinen extra Abzug. Die Schlafzimmer waren zum Schlafen viel zu warm, haben 24grad gemessen. Aber noch schlimmer fanden wir das permanente Lüftungsgeräusch im Schlafzimmer, ein Dauer-Rauschen, so dass man nur mit Oropax eine ruhige Nacht hat.
Dafür, dass das Hotel auf deutschsprachigen Plattformen gebucht werden kann und man im Vorfeld (übersetzte?) Nachrichten auf Deutsch bekam, waren wir doch sehr erstaunt, dass das Hotel ziemlich fest in polnischer Hand ist und maximal auf englisch kommuniziert wird und Aushänge/Programm nur auf polnisch und englisch verfügbar waren. Aber auch englisch war nicht immer einfach. Fernsehsender und Kinoprogramm auch nur auf polnisch...hier wäre ein Film auf englisch schon mal eine gute Alternative.
Der Frühstücksraum war gut besucht, fast immer alle Tische besetzt. Aber leider waren die Tische auch ungünstig eng gestellt, so dass man mit gefüllten Tellern kaum durch die Stuhlreihen durchkommt. Dann ein (!) Kaffeeautomat, an dem gerne auch große Thermobecher gefüllt wurden...man braucht also viel Geduld beim Frühstückskaffee. Das Buffet war sehr abwechslungsreich und vielfältig, viele warme Speisen wie diverse Eier und Würstchen, Ofengemüse, Pancakes und auch kindgerechtes Essen. Frühstück bis 10:30 möglich, mit Blick von der Terrasse auf die Berge.
Das Schwimmbad habe ich am liebsten vor dem Frühstück genutzt, da hatten wir es fast ganz alleine für uns und konnten dann gut ein paar Bahnen ziehen. Nach dem Frühstück und auch nachmittags/abends war das Schwimmbad immer recht voll. Ergänzend wäre auch ein Saunabereich toll, ist aber leider nicht vorhanden.
Auch das Spielzimmer sah beim Blick durch die Tür immer gut gefüllt aus (unsere Kinder waren dafür schon zu groß).
Das Bistro haben wir am ersten Abend genutzt, da waren wir eine zeitlang die einzigen Gäste. Der Kellner war bemüht, auch wenn die Kommunikation nicht einfach war. Der Gastraum war nicht sonderlich warm (im Gegensatz zu den Zimmern) und leider gab es ausschließlich Pizza.
Am nächsten Abend (Fr) waren ein paar mehr Tische besetzt (aber lange nicht voll) und wir wollten gegen 20:30 nur eine (1) einfache Pizza zum mitnehmen bestellen und im Zimmer essen. Wir mussten darauf 30min warten...
Sonst haben wir kein weiteres Essenangebot wie Abendessen im Rahmen der Halbpension genutzt.
Die Lage des Hotels ist zusammen mit dem daneben liegenden 5* Hotel eher in Alleinlage, mit Aussicht auf die Berge. Man muss aber schon das Auto nehmen, um irgendwohin zu kommen.
Kurzum: Wir haben nicht alle Angebote des Hotels genutzt, zum Teil auch mangels Sprachbarriere (Kino, Animation). Zum Glück hatten wir Oropax dabei und für nachts weniger/leichtere Kleidung.
Als Familie haben wir uns vier schöne Tage gemacht, würden aber das Hotel nicht noch einmal buchen.